Kliknij

Transseksualizm w Polsce

1

Transseksualizm w Polsce jest od lat tematem tabu, obrosłym w wiele mitów. Dlatego nie można się dziwić temu, iż transeksualizm jest często mylony czy też wręcz utożsamiany np.: z transwestytyzmem

1. Dlatego w pierwszej kolejności, chciałabym dla jasności wywodu zdefiniować pojęcie transseksualizmu (zgodnie z prawną klasyfikacją Światowej Organizacji Zdrowia) jako zaburzenie tożsamości płciowej charakteryzujące się tym, iż transkobieta/transmężczyzna posiada odmienną tożsamość płciową, którą uważa się za wrodzoną, od znamion płci cielesnej, potocznie jest to nazywane urodzeniem się w nieodpowiednim ciele i przejawia się obrzydzeniem i niechęcią wobec społecznych i cielesnych przejawów swojej płciowości. Dla takiej osoby będącej na przykład transkobietą, czyli kobietą urodzoną w męskim ciele, życie w obcym sobie ciele stanowi życiowy dramat, a co więcej spotyka się z przejawami nietolerancji ze strony społeczeństwa. Oprócz jednak problemów natury społecznej transseksualiści muszą się borykać z problemami natury prawnej.

Obecnie nie sposób ustalić liczby osób transseksualnych w Polsce, gdyż brak jest w tym zakresie wiarygodnych danych, jednak nie powinno nas to zwalniać z zapewnienia im godnego życia i poszanowania ich praw, w tym w szczególności ochrony godności, zagwarantowanej w art. 30 Konstytucji.

Na gruncie prawa polskiego nie ma ustawy2, która reguluje sytuacje prawną osób transseksualnych, jednak prowadzone są rozmowy społeczne ze strony Fundacji Trans-fuzja o potrzebie jej wprowadzenia. Za wzór stawiana jest brytyjska ustawa o uznaniu płci z 1 listopada 2004r. Gender Recognition Act 2004, która stanowi niewątpliwy kamień milowy w kwestii ochrony i gwarancji prawa osób transseksualnych , nie tylko w Zjednoczonym Królewstwie ale i w Europie. W praktyce tematyka transseksualizmu budzi w opinii społecznej na tyle duże kontrowersje, iż ciężko sobie wyobrazić przyjęcie takiej ustawy przez parlament. Dlatego drugim proponowanym rozwiązaniem uregulowania sytuacji prawnej osób transseksualnych, popieranym między innymi przez A. Zielonackiego, jest dokonanie odpowiednich zmian na gruncie istniejących aktów prawnych, zamiast tworzenia odrębnych ustaw, gdyż ich mnożenie dla poszczególnych grup społecznych nie wydaje się być pożądane i celowe.

W związku z brakiem uregulowania kwestii procedury ustalaniapłci osób transseksualnych praktyka doprowadziła do rozróżnienia jej 4 kluczowych etapów:

Pierwszym etapem procedury sprostowania płci jest postawienie diagnozy lekarskiej przez lekarza psychiatrę o specjalności seksuologa, który na podstawie przeprowadzonych badań, wywiadów z pacjentem, testów psychologicznych czy nawet czasem opierając się na wynikach badań psychiatrycznych, stwierdza u danej osoby zaburzenie identyfikacji płciowej – transseksualizm.

Drugim etapem jest rozpoczęcie terapii hormonalnej, polegającej na dożywotnim przyjmowaniu leków mających na celu zastąpienie hormonów wytwarzanych przez organizm hormonami płci preferowanej. W Polsce stanowi to warunek sądowej zmiany danych osobowych oraz zabiegu adaptacyjnego. Transkobiecie, czyli kobiecie urodzonej w męskim ciele przepisuje się estrogeny oraz blokery hamujące wydzielanie hormonu testosteronu natomiast transmężczyźnie, będącym mężczyzną urodzonym w kobiecym ciele, testosteron. Czasemjuż na tym etapie przeprowadzana jest w przypadku transmężczyzn operacja mastektomii, polegająca na usunięciu piersi. Może być ona również przeprowadzona po zmianie płci prawnej i wtedy istnieje możliwość otrzymania na ten zabieg refundacji z Narodowego Fundusza Zdrowia. Warto w tym miejscu również nadmienić, iż długotrwałe przyjmowanie hormonów bez usunięcia gonad płciowych rodzi zwiększone ryzyko wystąpienia raka.

Kolejnym etapem jest zmiana płci prawnej (metrykalnej) dokonywana na wniosek zainteresowanego transseksualisty, który to na podstawie art. 189 kodeksu postępowania cywilnego występuje z powództwem o ustalenie. Musi on udowodnić przed sądem swój transseksualizm posługując się opinią lekarską. W związku z umiejscowieniem tego przepisu w części procesowej kodeksu postępowania cywilnego, w sprawie występują dwie strony. Legitymacje czynną posiada w tym przypadku transseksualista, natomiast pozwanymi, zgodnie z uchwałą SN z dnia 22 września 1995 r. (III CZP 118/95) są jego rodzice. Jeżeli rodzice lub jedno z rodziców nie żyje to powództwo powinno być wytoczone przeciwko kuratorowi ustanowionemu przez sąd.

Wyrok wydany w sprawie zmiany płci prawnej z art. 189 k.p.c. stanowi podstawę do dokonaniu wzmianki w akcie urodzenia przez kierownika USC, a na tej podstawie, na wniosek osoby transseksualnej do zmiany dokumentów. Sąd nie musi ustalać imienia i nazwiska w wyroku, jeżeli jednak je ustali to transseksualista musi jeszcze wystąpić do kierowanika urzędu stanu cywilnego o wpisanie wzmianki dodatkowej do aktu stanu cywilnego w trybie art. 21 ustawy o aktach stanu cywilnego (załączając orzeczenie sądu o ustalenie płci). Taka wzmianka ma charakter ex nunc, czyli ma skutek na przyszłość.

Ostatnim, czwartym etapem procedury zmiany płci, którego przeprowadzenie nie jest konieczne, jest zabieg adaptacyjny. Nazywany również: SRS (z ang. sex reassignment surgery), GRS (z ang. gender reassignment surgery) polegający na operacji gonad płciowych. W ramach tego etapu możliwe jest na podstawie wydanego wyroku dokonanie falloplastyki w przypadku transmężczyzn, czyli mężczyzn urodzonych w kobiecym ciele (zabiegu operacyjnego polegającego na wytworzeniu członka z tkanki pobranej z własnego ciała metodą piersiowo grzbietowego czy też metodą płata promieniowego), metoidioplastyki dokonywanej również u transmężczyzn (wytworzenie członka z łechtaczki, bez dodatkowych przeszczepów ciała) czy też FFS3 (z ang. facial femization surgery, zabiegu plastycznego mającego na celu sfeminizowanie twarzy) u transkobiet, czyli kobiet urodzonych w męskim ciele.

Dla części osób, między innymi P. Daniluka nie uwieńczenie procedury sprostowania płci zabiegiem adaptacyjnym, może być uznane za zamach na zasadę dychotomicznego podziału społeczeństwa na dwie przeciwstawne płcie, gdyż tworzona byłaby trzecia płeć w postaci osób, których cechy fizyczne należą do jednej płci, zaś status prawny do płci przeciwnej. Dlatego wg tego autora dla zapewnienia pewności przeprowadzenia zabiegu adaptacyjnego konieczne byłoby uregulowanie w ustawie stosunku pierwszeństwa chirurgicznej zmiany płci przed jej sądową zmianą.Jednak ukształtowana praktyka kieruje się inną kolejnością. Ponadto nikogo do takiej operacji na gruncie obowiązujących przepisów nie można zmusić.Nawet w przypadku braku takich przepisów, moralność ludzka mogłaby stać temu na przeszkodzie. Co więcej, lekarze do przeprowadzenia takiego zabiegu muszą mieć określoną podstawę do jego dokonania, którą jest w obecnym stanie prawnym, prawomocne orzeczenie sądu. Gdyby jednak takie orzeczenie nie zostało wydane to takie działanie lekarza mogłoby stanowić przestępstwo uszkodzenia ciała z art. 156 § 1 pkt.1 k.k.. Nie można również wykluczyć, iż część osób transseksualnych nie mogłaby mieć przeprowadzonego zabiegu na genitaliach między innymi ze względu na swój stan zdrowia, brak refundacji w leczeniu i wysokie koszty operacji. Na gruncie obecnej praktyki sądowejpostulat uprzedniego przeprowadzanie zabiegu adaptacyjnego przed sądowym sprostowaniem płci, nie znajduje akceptacji w orzecznictwie jak i w obowiązujących przepisach. Również Zasady Yogyakarty, będące zbiorem opracowanych postulatów dotyczących traktowania osób ze względu na ich orientację seksualną i tożsamość płciową się temu sprzeciwiają.

Oprócz problemów administracyjnoprawnych związanych z dokonywaniem prawnej zmiany płci, w praktyce pojawiają się również kolejne sporne zagadnienia natury cywilnoprawnej. Taką właśnie kwestią jest pozostawanie w związku małżeńskim przez osoby transseksualne. W Polsce uznawane są za małżeństwo tylko i wyłącznie związki kobiet i mężczyzn, co znajduje potwierdzenie w art. 18 Konstytucji oraz w art. 1 § 1 k.r.o.. Wyklucza to zawieranie małżeństw przez osoby tej samej płci. W przypadku osób transseksualnych powoduje to, iż związek małżeński zawarty przed sądowym sprostowaniem płci musi zostać rozwiązany. Warto przytoczyć w tym miejscu wyrok Niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego, który to orzekł za niezgodny z konstytucją Republiki Federalnej Niemiec przepis prawny wykluczający urzędowe uznanie zmiany płci w przypadku osób pozostających w związkach małżeńskich. Dotychczas przepis nakazywał transseksualistom rozwód przed dokonaniem formalnej zmiany płci w dokumentach. Skargę na ten przepis złożył 80-letni transseskualista, który przeszedł chirurgiczną zmianę płci i chciał dokonać jeszcze zmiany urzędowej, pozostając dotychczasowym w związku małżeńskim. Jest to niewątpliwy precedens na gruncie prawa niemieckiego, gdyż podobnie jak w Polsce zakazane są tam małżeństwa jednopłciowe. Powyższe rozwiązanie nie stanowi złotego środka, może natomiast stanowić przykład wywarzeniaznaczenia różnych praw konstytucyjnych. Oczywiście po sądowej zmianie płci dopuszczane jest ponowne zawarcie małżeństwa przez osoby transseksualne, ale jedynie z osobą przeciwnej płci. Prawo do ponownego zawarcia małżeństwa przez osoby transseksualne zostało potwierdzone również w wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 11 lipca 2002r. w sprawie Christine Goodwin v. Zjednoczone Królestwo (skarga nr 28957/95).

Powyższe przytoczone przeze mnie zagadnienia, stanowią tylko część problemów jakim musi sprostać nasze ustawodawstwo przy regulacji sytuacji prawnej osób transseksualnych. Nieuregulowanie tak istotnych zagadnień może budzić niepewność co do prawa, a co więcej uniemożliwiać ochronę swoich praw osobom transseksualnym. Szybko zmieniająca się rzeczywistość i ewolucja znaczenia rodziny, płciowości człowieka czy też poszerzenie medycznego spektrum interwencji na człowieku wymusza na ustawodawcy szybkie i skuteczne działanie w celu uregulowania istniejących w tym względzie luk prawnych. Podjęcie próby ujęcia tych kwestii w przepisy prawne sadzę, że usatysfakcjonowałaby również sceptyków, gdyż ujednoliciłoby praktykę i mogłoby czytelnie określić etapy i zasady całego procesu sprostowania płci.

 

 

 

Bibliografia:

  1. A. Śledzińska-Simon, Prawa osób transseksualnych. Rozwiązania modelowe a sytuacja w Polsce, Warszawa 2010 r.

  2. P. Daniluk, Prawne aspekty „chirurgicznej zmiany płci” u transseksualistów (Uwagi de lege ferenda), PiP nr 5/2007.

  3. http://transfuzja.org/

 

 

1Transwestytyzm o typie podwójnej roli przejawia się w tym, iż taka osoba odczuwa potrzebę zakładania ubrań płci przeciwnej, któremu towarzyszy przyjemność z chwilowego odczuwania przynależności do tej płci, nie łączy się jednak z zamiarem koreky płci jak w przypadku transseksualistów. Natomiast transwestytyzm fetysztystyczny jest już zboczeniem seksualnym, parafilią.

2 Są natomiast poszczególne przepisy prawne, które odnoszą się do osób transseksualnych np. § 16 rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w sprawie dokumentacji przebiegu studiów do ustawy prawo o szkolnictwie wyższych jak i art. 189 k.p.c.

3Zabieg FFS może zostać również wykonany przed sądową zmianą płci.

Udostępnij.

O Autorze

1 komentarz

Napisz komentarz